Właśnie się dowiedziałem, iż Tim Burton pracuje nad nową odsłoną „Frankenweenie”, która jest remake’iem jego wcześniejszej (1984) produkcji pod tym samym tytułem. Różnice pomiędzy tymi dwoma filmami będą bardzo widoczne. W nowej wersji reżyser skorzysta z techniki animacji poklatkowej i znacząco zmodyfikuje całą fabułę, którą w obu przypadkach zainspirowała historia Frankensteina. W niezmienionej postaci pozostanie jednak mroczny klimat przedsięwzięcia. Możemy się spodziewać czarno białej tonacji kolorów, surrealistycznych sylwetek bohaterów oraz silnego oddziaływania świata zmarłych na losy żywych.

Charakterystyczne dla Burtona jest to, że w wielu jego produkcjach mamy do czynienia z „dziwolągami rzadkiej klasy”. Posiadając bujną wyobraźnię i niecodzienne podejście do życia, stanowią sylwetki mentalnie oderwane od pozostałej reszty bohaterów. Taka sytuacja często determinuje brak akceptacji i zrozumienia dla tychże osób. W skrócie można ich scharakteryzować jako postacie romantyczne – wewnętrznie skomplikowane. W prezentowanym powyżej filmie z pewnością dopatrzymy się kilku z tych spostrzeżeń. Kończąc zachęcam także do poznania „Vincenta”, czyli animacji o której pisałem na początku istnienia tego bloga.

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Digg
  • RSS