Wiedzieliście, że studio Pixar umieszcza w swoich animacjach elementy kojarzone z wcześniejszymi lub przyszłymi produkcjami? Ja do dziś nie miałem, o tym zielonego pojęcia. Poniżej wkleiłem kilka ciekawych przykładów, które są dowodem poczucia humoru, panującego w jednej z najpopularniejszych wytwórni bajek na świecie.
Na początek słynny numer A113, o którym można wiele przeczytać tutaj. W skrócie napiszę jednak, iż jest on uznawany za ukryty żart w animacjach, których twórcy są absolwentami uczelni CalArts. Był numerem na drzwiach do klasy, w której odbywały się zajęcia z animacji postaci.
- Dawno temu w trawie
- Gdzie jest Nemo?
- Auta
- Wall-E
- Toy Story
- Odlot
Kojarzycie auto Pizza Planet, które pojawia się w prawie każdej animacji Pixara? Oto one w kilku ciekawych ujęciach:

„Wall-E”:

„Toy Story”:

„Toy Story 2″:

„Auta”:

„Gdzie jest Nemo?”:

„Potwory i spółka”:

Tu przykład wykorzystania wizerunku bohatera z innej bajki, a dokładnie Marlina z „Gdzie jest Nemo?”, w animacji „Potwory i spółka”:

Na tym slajdzie z „Potwory i spółka” widać postać Chudego z „Toy Story” (leży na stole) oraz piłkę Pixara na podłodze:

W kolejnym wypadku mamy do czynienia z wystąpieniem tego samego „aktora” w dwóch różnych bajkach:
„Iniemamocni” (Pan Bomb Voyage, to ten po lewej):

„Ratatouille” (Teraz ten sam Pan także po lewej stronie. Tym razem z milszym nastawieniem zabawia dzieci):

Dodam tylko, iż w sieci znajduje się wiele stron poświęconych tzw. Easter Eggs’om z przeróżnych animacji filmowych. Może jest to jakaś forma komunikacji pomiędzy byłymi znajomymi ze studiów? A może tylko chęć zaznaczenia swojej obecności w danej produkcji? Tego już się niestety nie dowiedziałem, ale sądzę jednak, że chodzi tylko o dobrą zabawę.
Więcej ciekawostek znajduje się tutaj













Ciekawe spostrzeżenie :) Ale powiem szczerze…chyba częśc kadrów to jest z gier co ? :)
Wszystkie kadry pochodzą z filmów, które są animacjami. Dlatego mogą przypominać grę komputerową :)
Oglądałem chyba wszystkie z wymienionych tu filmów, nawet sceny kojarzę, ale nigdy na te easter eggi nie zwróciłem uwagi :)
Pogratulować należy spostrzegawczości osobie, która takie rzeczy wychwyciła.
PS Może się czepiam, ale słowo „Pixar” odmieniamy bez apostrofu, a więc nie piszemy: „piłkę Pixar’a”, tylko ” piłkę Pixara”. Jeśli to możliwe, proszę o poprawienie.
Poprawione zgodnie z życzeniem :)
Może to raczej pójście na łatwiznę i wrzucenie gotowych obiektów do innych animacji ?
Ta firma nie idzie na łatwiznę, co widać po ich każdym nowym filmie. Robią to z czystej zabawy i chęci przypominania o innych, często dużo starszych produkcjach (piłka Pixara). Zresztą tak jak reżyserzy lubią się pokazywać w pojedynczych kadrach (Krzysztof Kieślowski), tak producenci animacji lubią w nich umieszczać symbole poprzednich ekranizacji.
Idą na łatwizne, te auto pizza w tylu filmach to samo?
Tworzy własną historię :D