Pamiętacie Stanisława Anioła (Roman Wilhelmi), wszechobecnego gospodarza domu przy ulicy Alternatywy 4? Bez powodu zadaję to głupie pytanie, ponieważ któż może nie pamiętać jego dyktatorskich zaleceń, doprowadzających lokatorów do białej gorączki. Biedni byli Ci mieszkańcy, wrzuceni na głęboką wodę surrealistycznego życia w krzywym zwierciadle PRL-u. Dziw bierze, że film mógł zostać wyemitowany nawet po odleżeniu kilku lat na „półce” cenzury, bowiem każdy widz zorientuje się jakie niesie przesłanie.
Polecam więc jeszcze raz obejrzeć rurki gazowe, zainstalowane nad głowami bohaterów w kuchni i ściany „nie trzymające pionu…”
Niech przyświeca nam również motto serialu:
„Nad wszystkim czuwa gospodarz domu
Nie da on krzywdy zrobić nikomu
Wszystkim pomoże o każdej porze
O, mój Boże!”







Brak odpowiedzi to “Alternatywy 4”