Ten nakręcony w 1929 roku film stanowi fundament surrealizmu w sztuce filmowej. Jego zrozumienie wymaga prześledzenia początków całego ruchu surrealistycznego we Francji, z którego wywodzi się również reżyser owego dzieła – Luis Bunuel. Sprawa nie należy do najłatwiejszych, ponieważ początek XX wieku obfitował w wielu wybitnych artystów i naukowców, m.in. Picassa, Dalego, Einsteina, którzy podnieśli poziom intelektualny tamtej generacji, co w obecnych czasach powoduje nasz brak zrozumienia, że ujmę to w tej sposób, ich dążeń przewrotowych w społeczeństwie.

Luis Bunuel był wywrotowym buntownikiem. Nie myślał zbyt długo nad konsekwencjami swoich działań. Nie był patriotą i kochał życie, czerpiąc z niego pełnymi garściami. Z pewnością, pomPies Andaluzyjskiocą w wypełnianiu swoich powinności, służyła mu dość zamożna rodzina. Zgrzeszyłbym pisząc o tym człowieku tylko rzeczy, których dokonywał pod namową innych lub w przypływie szybkich, irracjonalnych emocji. Muszę podkreślić, że była to osoba skupiająca wokół siebie wiele osobistości tamtego okresu, m.in. Dalego, który był jego wiernym przyjacielem. Kochał poezję, sam dużo pisał. Jako młody człowiek uczestniczył w wielu spotkaniach paryskich i hiszpańskich intelektualistów, do których należeli również surrealiści. Jego sny oraz wyobrażenia stały się podstawą wielu scenariuszy. Jeden z nich doprowadził do nakręcenia omawianego filmu.

Pies Andaluzyjski to krótki seans obrazujący zdarzenia pomiędzy dwoma osobami, mężczyzną oraz kobietą. Można śmiało napisać, że przypomina sen na jawie, który nie wiadomo czemu, z każdą następną sceną staje się coraz mniej zrozumiały. Początek filmu stanowi dość drastyczna scena cięcia ludzkiego oka, które oczywiście wg. książki „Moje ostatnie tchnienie”, należało do zwierzęcia. W ciągu 15 minut stajemy się świadkami ciągu irracjonalnych (surrealistycznych) wydarzeń. Choć ich dogłębne zrozumienie sprawia zakłopotanie, to jednak mają na celu zobrazować widzowi najmroczniejsze myśli, pochodzące z głębin ludzkiej jaźni. Natomiast kierunek, na jaki ma nas owa sztuka nawrócić, pozostawiam do odnalezienia każdemu z Was.

Bardzo podziwiam filmy Bunuela, polubiłem surrealizm za jego skromną logikę, wywrotowość oraz brak skrupułów. W tym kryje się bunt, chęć zmian, pewien rodzaj wyzwolenia. Bowiem człowieka nie da się okiełznać, każdy na swój sposób jest indywidualistą i marzycielem. I choć systemy społeczne nas ograniczają co do działań, to w głowie będziemy wolni przez wieczność.

Polecam.

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Digg
  • RSS